#studencki #musthave

Nim się obejrzymy, a rozpocznie się rok akademicki (masakra). Zaraz pewnie będzie sesja. Takie ciężkie życie studenta. Całe szczęście wiem co będzie mi potrzebne żeby jako tako sporządzić notatkowe bazgroły (które może się kiedyś przydadzą) oraz jak przemycić trzecie śniadanie na teren uczelni. Gotowi?

  1. Zeszyty
    Przekonałam się, że najlepsze są te w formacie A5, nawet w miękkich oprawach. Są dużo lżejsze od ich większych odpowiedników i nie zajmują przede wszystkim tyle miejsca. Nie gubią się tak łatwo jak kartki, które potem mają zostać umieszczone w teczce lub segregatorze (a przecież nie chcemy stracić cennych notatek z wykładów).
  2. Ryza papieru ksero
    Najlepiej w czasie sesji ćwiczy się zadania,analizuje wykresy i zagadnienia pisząc na wolnych kartkach papieru. Poza tym rysunki są bardziej przejrzyste od tych namalowanych na kratce oraz mamy więcej miejsca na dodatkowe komentarze.
  3. Kolorowe zakreślacze i karteczki
    Lepiej się uczy gdy wiadomo co jest najważniejsze, gdzie znajduje się jakaś definicja, czy jakiś fragment notatki się kończy, czy właśnie zaczyna. Do tego służą zakreślacze. Na małych karteczkach, które można zawsze gdzieś przykleić, można napisać dodatkową definicję lub datę, ale także zanotować terminy oddania sprawozdań.
  4. Lunch box
    Zdarza się, że przerwy między zajęciami są tak niewielkie i nie ma kiedy kupić sobie przekąski lub obiadu. Można za to wcześniej przygotować sobie coś samodzielnie, np. lekką sałatkę czy jaglankę i umieścić w pudełku. Może być to modny ostatnio lunch box, ale również zwykłe plastikowe pudełko i papierowa torba.
  5. Kubek termiczny
    Czasami lepiej zdążyć na autobus lub tramwaj biorąc ze sobą kawę czy herbatę, które można przecież wypić w drodze lub na miejscu (nielegalnie podczas wykładu 😀 ).
  6. Torba ekologiczna
    Zwykła torba mogłaby nie wytrzymać ciężaru tylu książek z biblioteki i dużych zakupów.

webdesign-work-in-progress-picjumbo-com

 

To moja studencka lista „must have”.
Macie coś do dodania?
Piszcie 🙂

#sesja

Niestety w życiu studenta zdarzają się nieuniknione chwile grozy (czyt.sejsa). Trochę to przypomina dramat połączony z horrorem i wątkami komediowymi. Klasyka kina. Jednakże bez popcornu dla szarych komórek się nie obejdzie ( bo inaczej nie będą oglądać ).
Jaki lubią najbardziej?

–> Mój mózg w czasie sesji stwierdza, że zamiast kawy woli earl greya i Plusssz Active – koncentracja. Więc zalewam wodą i piję ile trzeba. A jak już kawa to jedna i z mlekiem roślinnym (bo inaczej będą syfki).

–> Przestawił się ze zwykłych burgerów na wersje wegę (np. z Krowarzyw klik) lub stwierdził, że ma ochotę na rybne steki, buraczki i ciecierzycę z masłem z Frosty.

–> Chipsów unika bo woli chrupki kukurydziane lub orzechowe.

–> Krzyczy, że jak kręgosłup i przyjaciele) bolą od siedzenia to powinnam włączyć muzykę i straszyć współlokatorki.

–> Mam robić sobie czasem przerwę bo inaczej zapomni jak się nazywam.

Innymi słowy nie katuj się bo i tak nie zdasz 😛

lo

      źródło:weheartit.com