Wspólne pasje potrafią połączyć #inspirująnasludzie

Wspólne pasje potrafią połączyć

czyli wywiad o tym, co inspiruje

 

Przeglądając Twojego bloga zauważyłam, że jesteś pasjonatką żużla. Skąd u Ciebie się wzięła taka pasja?

Ludzie często mnie o to pytają. Dziewczyna i zamiłowanie do żużla zawsze robi wrażenie, haha. Szczerze, nie tylko żużel, ale też inne sporty motorowe jak i sama motoryzacja są mi bliskie praktycznie od urodzenia. Mój tata jest motocyklistą i od małego zabierał mnie na przejażdżki i różne złoty. Pierwszy wyścig na jaki razem pojechaliśmy odbywał się na torze Poznań, a ja miałam wtedy 4 lata. Był to prawdopodobnie wyścig superbików, ale mogę się mylić. Żużel pojawił się w moim życiu dosyć późno, bo na pierwszy mecz poszłam chyba w 2010 roku.

Masz swój własny motocykl?

Nie, nie mam. W zeszłym roku miałam okazję spróbować jazdy na motocyklu znajomego, to zupełnie co innego niż jazda jako pasażer, którym zawsze jestem. Byłam zdziwiona, że jak na pierwszy raz dobrze mi szło, ale potem zgubiła mnie pewność siebie i zaliczyłam upadek. Łatwo się domyślić, że znajomy nie udostępnił mi już swojego motocyklu ponownie (śmiech) . Mam jednak nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będę mogła kupić własny motocykl.

Często słyszę, że rodzice odradzają jazdę na motorze bo to zbyt niebezpieczne.

Haha tak, moja mama też nie chce o tym słyszeć, ale liczę, że kiedy przyjdzie czas na zakup mojej pierwszej maszyny to będę mogła liczyć na wsparcie taty, który zaraził mnie tą pasją.

Myślisz, że często będziesz wyciągać go z garażu, na przykład by dojechać na uczelnię?

Myślę, że na początku będę robić krótkie trasy, żeby na spokojnie obeznać się z maszyną i nauczyć się dobrze jeździć, ale kiedy poczuje że jestem pewna swoich umiejętności to chętnie zacznę dojeżdżać na uczelnię. Przynajmniej ominą mnie korki, w których często stoję, kiedy poruszam się autem. Ale motocykl to na razie nierealne marzenie ze względów finansowych.

Myślę, że widok dziewczyny na motorze wielu studentów zainteresuje. Znam historię kiedy motor połączył dwie osoby.

Haha coś w tym jest, bo wspólne pasję potrafią połączyć.

Jaką jeszcze pasję mogłabyś z kimś dzielić?

Podróżowanie. Marzy mi się podróż camperem po całym świecie.

Jakie miejsca już odwiedziłaś?

Turcję, Chorwację, Niemcy, Francję, Wyspę Man, Wyspę Sark, na której nie ma samochodów ze względu na jej wielkość. Byłam jeszcze w kilku innych miejscach, ale te zdecydowanie należą do najciekawszych.

Co Cię najbardziej w podróżowaniu chwyta za serce? Inna kultura, język, jedzenie?

Wszystko po trochu. Krajobrazy to podstawa, ale sama podróż jest dla mnie czymś przyjemnym. Lubię latać samolotem, jeździć samochodem, czy płynąć statkiem. Lubię też próbowanie lokalnych potraw.

Odważyłabyś się pojechać gdzieś autostopem?

Nie wiem, w dzisiejszych czasach jest duże ryzyko takiej podróży. Gdybym miała to zrobić to tylko z zaufanym kompanem.

Często słyszę,że taki sposób transportu sam w sobie jest niezapomnianą przygodą.

Bez wątpienia, zgadzam się. Może kiedyś uda mi się takiego sposobu podróży spróbować. Na pewno dałoby mi to wiele wspomnień.

Wróćmy do Twojego bloga. Czemu akurat tematyka lifestylowa?

Myślę, że to taka najbardziej życiowa a zarazem najbliższa mi tematyka. Jest szerokopojęta i można w niej umieszczać wiele tematów. Ja lubię poruszać różne tematy, te które akurat wydają mi się fajne.

Skąd czerpiesz inspiracje do pisania postów?

A to różnie bywa, pomysły spontanicznie przychodzą mi do głowy. Czasem są to tematy bliższe mojemu sercu, np. rzeczy którymi się interesuję, czasem jakieś newsy modowe, a czasem to po prostu coś, co aktualnie dzieje się na świecie.

Parafrazując znane powiedzenie, życie pisze najlepsze wpisy?

Zgadza się. Najlepsze są tematy aktualne i znane autorowi. O takich najłatwiej się pisze. Szczególnie jeśli posiadamy na ich temat większą wiedzę, którą możemy się dzielić z czytelnikami.

Wiedza ze studiów dziennikarskich przydaje się w prowadzeniu bloga?

Oczywiście, nauczyłam się tam wielu rzeczy, ale mam świadomość, że mój warsztat nie jest jeszcze doskonały i zdarza mi się popełnić błędy. Jednak po to też mam tego bloga, żeby szlifować swoje umiejętności.

Co poradziłabyś osobom, które myślą o założeniu bloga?

Jeśli macie na niego pomysł to bierzcie się do roboty . Natomiast jeśli nie wiecie o czym mógłby być wasz blog zróbcie sobie burzę mózgów, przemyślcie tematy, które lubicie i w których czujecie się dobrze i wybierzcie to, o czym moglibyście pisać.

 

16880606_10211741511961608_1292320398_o

Magda Żarek – absolwentka dziennikarstwa, obecnie studentka filologii angielskiej i pasjonatka sportów motorowych, autorka bloga http://magdazarek.blogspot.com/.

Reklamy